Statek

Warszawa 1994, Warszawa 1995, Chicago-Warszawa 1999

 

 

 - powieść

 Dodaj recenzję

 

 

Statek to „Łysiak współczesny” w całej swojej pełni. Jak sugeruje motto, powieści powinny być o „wszystkim”. U autora „wszystko” to  przede wszystkim hipokryzja - zarówno kobiet, które są tutaj wszystkim, ale nie domowymi ostojami wrażliwość, jak i mężczyzn - mogących się pochwalić wieloma cechami leżącymi na drugim biegunie od nieskazitelności. Miejsce ulokowania wydarzeń - Nolibab - (tak, imiona własne w powieści czytamy też od tyłu) to arena walki ... zła ze złem, bo w przyrodzie „wszystko wszystkich wpierdala” (cytat z pamięci). Intelektualna sprawność niektórych bohaterów wcale nie przeczy tej regule - dzięki niej tkwią w swym przekłamaniu jeszcze mocniej, bo lepiej radzą sobie z jego racjonalizacją.

Mamy jednak, znów jak u Łysiaka bywa, także sprawiedliwych; takim też jest główny bohater - choć opętany fantasmagoryczną obsesją do kobiety, działa do końca i zdecydowanie także w „realu”. Od strony formalnej na uwagę zasługują „przerywniki” - partie składające się wyłącznie z dialogów, a z zasadniczą treścią łączące się tylko poprzez wymowę.

Dwoma  słowami - lektura obowiązkowa.




Autor : Yogi wpisal (dnia 26.01.2004)

Tresc: Dobra-jedynie niestety razi za mocne wpychanie wszystkich kobiet pod ten sam dach-sa i inne-wierne i kochajace.nie mozna sie kierowac ogolem




Autor : ja kobieta wpisal (dnia 22.01.2004)

Tresc: książka ma interesyjące przesłanie ale zabardzo poniż kobiety , ukazując je jako łatwe,pornograficzne,wyłuzdane




Autor : aragorn wpisal (dnia 24.11.2003)

Tresc: Im więcej razy ją czytam tym bardziej cenię.Dzięki niej zaczynam przyjmować kobiety takimi jakie są i mniej się przejmować.Ale Panie Łysiak przecież gdzieś na świecie są przyzwoite kobiety(kilka znam) a w Pana książkach takich brak.




Autor : Łukasz Zakrzewski lukan.z@wp.pl wpisal (dnia 02.10.2003)

Tresc: Jeżeli ktoś szuka jakie są kobiety, nie musi zagladać do książek Mario Puzo, nie musi studiować szaleństw Casanovy, czy zamieszkać w haremie jak Don Juan. To ostatnie było by najfajniejsze. Lecz gdzie teraz znaleść harem. No właśnie to jest książka o... \"Domie Publicznym\" na B, i bynajmniej nie jest to Biblioteka. Lecz piękny Statek \"Santa Trista\" na którym mieszkają urodziwe kobiety. Piękna analiza fame fatale, doskonałe piętnowanie agresywnego feminizmu. \"Statek\" jest idealnym antidotum dla romantyków. Jakie są kobiety? Zawsze takie same.




Autor : skowri1 wpisal (dnia 29.05.2003)

Tresc: Biblia jest na pierwszym miejscu, póżniej jest statek.




Autor : Dobry ( 21.05.2003)

Tresc: Co można napisać o \"Statku\"- to jedno z najbardziej \"zaczytanych\" DZIEŁ- W. Łysiaka w mojej kolekcji. W skali od 1 do 10 ocena wynosi 10+ . Za każdym razem kiedy się zabieram do czytania obiecuje sobie że przeczytam 1 rozdział i zajme się \"życiem codzienym\". Ale tak się nie da- książka wciąga jak czrnna dziura istnieje tylko \"ona\" i 1001 powodów aby nie zajmowac sie niczym innym. Kilka cytatów dla przykładu. Na początek \"miodzio\" czyli o tzw. \"politykach\"-- \"... polityka zawsze jest szalbierstwem, które udaje dobroczynność...\" str.10, \"Polityk albo jest dziwką albo nie jest politykiem...\" str. 36 i o \"demokracji\"-- \"Jeśli wielu ludzi wierzy w to samo, wtedy łatwo dojść do wniosku: jedzmy gówna, przecież miliony much nie mogą się mylic!\" str.17 o \"poetach\"-- \"...Proszę teraz powiedzieć jaki jest zawód oskarżonego! -Poeta, wysoki sadzie. -Poeta to nie zawód! Kindock się uśmiechnął i przytaknął: -Tak, wysoki sąd ma słuszność, to nie zawód, to powołanie.\" str.39 o \"życiu\" -- \"...życie składa się z trzech światów- z tego, co ludzie mówią, z tego co roją, i z tego, co rzeczywiście jest...\" str. 72, o \"prostytutkach\"-- \"Prostytutki, nawet te najdroższe, to najtańsze kobiety globu!\" str.155 na koniec rozmowa \"- Wiesz co?!... Stryj wyczuł atak i natychmiast przerwał bratu: -co nieco wiem, chodziłem do szkoły.\"



 

 


Copyright © 2003 Arkadiusz Mroczek, Łukasz Sikora Wszystkie prawa zastrzeżone