Pisarska sylwetka Waldemar Łysiak - zdjęcie z okładki "Łysiak na łamach 6 - Piórem i mieczem"

                Minęło już kilkadziesiąt lat, a w Wiśle upłynęły teralitry wody, od kiedy Waldemar Łysiak zagościł w gronie pisarzy działających nad tą piękną rzeką. Jego książki osiągają rekordowe nakłady, choć, z marketingowego punktu widzenia - przynajmniej na pierwszy rzut oka - popełnia same błędy. Za dobrych starych czasów, zamiast korzystać z dobrodziejstw systemu poprzez stanie się (jak mawiał towarzysz Włodzimierz Ilicz) "pożytecznym idiotą", zwalczał ów system na wszystkich frontach.  (I nie mamy tu na myśli jedynie podpalenia podstawówki w rocznicę "wielkiej", "socjalistycznej" "rewolucji" "październikowej", bo to było jeszcze wcześniej.) Obecnie, zamiast stać w rzędzie promowanych przez media autorytetów moralnych, wieszczów i przewodników duchowych - przyczaił się gdzieś z dubeltówką pełną atramentu i używa sobie, mierząc we wspomniany szereg. Jak się to więc dzieje, że wciąż, pomimo spodziewanej po powyższych zachowaniach niechęci mediów, a nawet najgorszej jej formy - celowego przemilczania, wreszcie wynikającej z tego świadomej nieobecności w nich ze strony samego pisarza, jego utwory nie tylko są czytane, ale nawet uznawane za lokomotywy rynku wydawniczego?

Za czasów miłościwie nam panującego socjalizmu realnego Waldemar Łysiak wydał kilka powieści historycznych, po detronizacji komunizmu zrezygnował z tej konwencji i pokazuje współczesnych mu ludzi bardziej dosłownie; nie musi już używać przenośni. Ale tego typu powieści to tylko jeden z gatunków uprawionych przez pisarza. Innym jest specyficzny rodzaj eseju, swobodnego błądzenia autora poprzez pola swoich zainteresowań profesjonalnych (jest architektem i historykiem sztuki, którą też wykładał na Politechnice Warszawskiej), wydarzenia historyczne i fascynujące biografie, aby w końcu skupić się, tak jak i w powieściach, na zakamarkach ludzkiej duszy.

Prócz tego mamy jeszcze do dyspozycji publicystykę. Wyraźnie zarysowane niepodległościowe i konserwatywne, bezkompromisowe i wolnościowe  poglądy twórcy znajdują w niej ujście; do ujść zwykłych rzek ma się ono jak ujście Amazonki - jest w nim zarówno potęga, jak i piękno.

Wspólną cechą całej twórczości Łysiaka jest doskonały styl, pociągająca melodyjność tekstów, po prostu nader atrakcyjna, narkotyzująca forma. "Prawda jest kwestią formy", jak często powtarza on za Oscarem Wildem. Tutaj właśnie wydaje się kryć jedna z przyczyn jego popularności.

Oprócz tego szczególną uwagę należy zwrócić na idee propagowane przez naszego bohatera. Zawsze i wszędzie odnajdujemy u niego nadrzędność prawdy, wręcz heroiczność, honor - wartości jakże mocno przemawiające do wielu z nas. Połączone z talentem do obserwacji postaci historycznych i współczesnych, pasją analizy ich charakterów, wreszcie buntowniczym nastawieniem do wszystkiego, przez co, według pisarza, świat nasz odchodzi na manowce, cechy te wydają się wystarczające na drodze do sukcesu. Sukcesu niewygodnego może dla niektórych, ale jak potrzebnego dla licznych; dającego im tak bardzo potrzebną energię.

Tak niewiele więc wystarczy, ale jakże niewielu potrafi tego dokonać.




[Allegro.pl - oferty na każdš kieszeń, znajdŸ swojš cenę!]

Copyright © 2003 Arkadiusz Mroczek, Łukasz Sikora Wszystkie prawa zastrzeżone